Dla firmy technologicznej stworzyliśmy koncepcję wieczoru w stylu prywatnego klubu: złoto, grafit, miękkie światło i strefy gier rozlokowane na dwóch poziomach biura.
„Uczestnicy do dziś wspominają to wydarzenie jako najbardziej elegancką imprezę w historii firmy – bez przepychu, ale z niesamowitym klimatem.”
W industrialnej przestrzeni zbudowaliśmy trzy strefy: pokerową, ruletkową i lounge networkingowy. Krótkie turnieje towarzyskie były pretekstem do mieszania zespołów.
„Największą wartością było to, że ludzie naprawdę się wymieszali – przy stołach zniknęły działy, struktury i stanowiska.”
Na potrzeby wieczoru relacyjnego z kluczowymi partnerami zamieniliśmy hotelową salę w prywatny klub: selekcja muzyki, subtelne oświetlenie, strefy gier i dyskretna obsługa.
„Dokładnie taki poziom dyskrecji, jaki obiecywaliście. Goście byli zaopiekowani, a my mogliśmy skupić się na rozmowach.”